Herold, Fryderyk von Hohenzollern, 07.12.2019 r. o 10:47
W obronie szacunku i godności

1d60cLj9.jpg



Drogie Sarmatki, szanowni Sarmaci, pragnę podzielić się z wami pewnymi spostrzeżeniami. Mianowicie ledwo co powróciłem po ciężkiej chorobie zwanej realiozą. Zewsząd dochodzą mnie słuchy o planowanych zmianach, dosyć kontrowersyjnych pomysłach, mających na celu obedrzeć z resztek godności stan szlachecki i arystokratyczny Księstwa Sarmacji. Mam tu na myśli postulaty dotyczące tak zwanego przepadu tytułów Co prawda nie przedstawiono jeszcze żadnych konkretnych propozycji, co więcej nie przedłożono jednoznacznych argumentów za wprowadzeniem takich zmian. Jednak przedstawiciele, o dziwo stanu arystokratycznego oraz szlacheckiego w osobach Jaśnie Wielmożnego Markiza Piastowskiego, i Poważanego Kawalera von Hippogriffa, postanowili przypodobać plebejskiej tłuszczy. Z uporem maniaków, wręcz powiedzieć szaleńców prowadzą swoją niedorzeczną kampanie przeciw budowniczym Rzeczypospolitej Sarmackiej. Najbardziej dziwnym i zaskakującym jest brak reakcji z strony Jego Książęcej Mości, który mym zdaniem powinien zdecydowanie potępić taką propozycję, jako że godzi w klasy społeczne, które przez lata mozolną pracą budowały siłę, wielkość, oraz atrakcyjność państwa sarmackiego. Na domiar złego wydaje się na pierwszy rzut oka, że Jego Książęca Mość, pochwala i aprobuje te przedsięwzięcie, o czym może świadczyć wypowiedź na forum centralnym. Dlatego też jako wierny poddany, obywatel, oraz arystokrata życzyłbym sobie, zresztą pewnie jak wielu Sarmatów, aby Jego Książęca Mość, jasno określił swoje stanowisko w powyższej materii. Smutnym jest też milczenie w tej sprawie z strony Kościoła Diuczej Wiary, a zwłaszcza Marszałka Senatu. Senatorowie, gdzie się podziała wasza powaga?

nHm2EkH1.jpg

Tak, ktoś może powiedzieć, że łatwo jest krytykować wszelkie próby zmian w Księstwie, prostym jest podkładanie kłód pod nogi. Nie, nic z tych rzecz, każda rozsądna propozycja powinna być rozważona, ba najbardziej abstrakcyjne pomysły, powinny być poddane pod publiczną debatę - chciałbym, żeby to było jasne. Argumenty na rzecz zachowania tytułów szlacheckich i arystokratycznych nie budzą żadnych wątpliwości, chciałbym teraz przedstawić ich miażdżącą siłę. W pierwszej kolejności należy ustalić, czemu mają służyć tytuły w państwie sarmackim. Odpowiedź na te pytanie wydaje się prosta niczym budowa cepa. Tytuły są jednym z elementów systemu nagrodowego sarmackiego państwa, ale także są integralną częścią narracji, jako że obraliśmy ustrój monarchii konstytucyjnej. Co więcej, są wyrazem podziękowania, szacunku i godności na rzecz pracy wykonanej dla Księstwa. I tylko w uzasadnionych przypadkach, jak zdrada korony, państwa, czy też na wyraźne życzenie samego zainteresowanego powinny być odbierane. Natomiast nie powinny ulegać degradacji, czy też przepadowi, ponieważ to nie stopnie wojskowe, ani nie funkcje czy też stanowiska, które obejmuje się na określony czas. Można więc powiedzieć, że tytuły szlacheckie i arystokratyczne są dożywotnie i niezbywalne (po za przypadkami które podałem powyżej). Koronnym argumentem trybunów ludowych jest tzw. pojęcie inflacji tytułów, co mogę na to odpowiedź. Nie ma co ukrywać, niektórzy z nas działają na rzecz Księstwa, od wielu lat, wielu praktycznie od początku jego istnienia (wiadomo z przerwami), więc nie powinno nikogo dziwić, że osiągnęli takie zaszczyty, osiągnęli prawie wszystko co było zdobycia. Moim zdaniem inflacja nie jest problemem, lecz częstotliwość nadań oraz jego kryterium, nie można wymagać od barona, tego czego od Markiza, poprzeczka awansu społecznego powinna być ustawiona wyżej. Zresztą tytuły są, a przynajmniej były kiedyś wyznacznikiem naszego cenzusu, naszego miejsca w społecznej hierarchii, były celem, do którego większość z nas dążyła. Dlatego też się pytam jakim prawem chce się odbierać tytuły tak zasłużonym osobą jak choćby JKW Piotr II Grzegorz, J.O Diuczessie Heidesheim, J.O Diuczessie Nadziei, Jaśnie Oświeconemu Diukowi Soli i wielu innym Sarmatkom i Sarmatom? Albo się jest Diukiem, albo się nim nie jest, nie ma półśrodków w tej materii, ani spotkania w połowie drogi.


1GezwzGe.jpg

Zanik moralności, relatywizacja obyczajów, tradycji, polityki, w Rzeczypospolitej osiągnęła apogeum w dniu, kiedy wysunięto propozycję przepadu tytułów. Dzisiaj już można zauważyć upadek moralny naszego społeczeństwa, niestety każdy z nas przyłożył do tego rękę, czy to przez czynne działania na szkodę Księstwa, bądź też bierną postawę wobec szkodliwych zmian. Kiedyś w naszym państwie istniały dobre obyczaje, pewna kurtuazja, objawiająca się choćby w stosowaniu tak zwanej (nie)etykiety, tytulatura baridajska była powszechnie używana. Dzisiaj pozostał tylko czar wspomnień po tych czasach. Nie jest jednak za późno, żeby naprawić to co zepsuto, to co się nie sprawdziło. Pamiętajmy zawsze jest jakieś wyjście, wystarczy spojrzeć w odpowiednim kierunku, ujrzeć drogę. Ta droga jest widoczna, oświetla blask szlachectwa, jasność stanu arystokratycznego.
Dotacje
2 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Julian Fer at Atera, Guedes de Lima, Filip I Gryf, Laurẽt Gedeon I.
Serduszka
4 828,00 lt
Ten artykuł lubią: Julian Fer at Atera, Guedes de Lima, Grzegorz Tomasz Jakub Czartoryski, Filip I Gryf, Laurẽt Gedeon I, Joahim von Ribertrop von Sarm.
Komentarze
Julian Fer at Atera
JO Diuku,
zgadzam się z Waszym stanowiskiem w tej sprawie. Reset tytułów nie prowadzi do osiągnięcia korzyści, a do degradacji społeczeństwa, bo tytuły nadawane są za pracę na rzecz naszej społeczności. Jak można zrównać kogoś kto pracował tu wiele lat z kimś, który dopiero co zaczyna swą przygodę.

Reset tytułów według mnie nie daje żadnych wymiernych korzyści.
Odpowiedz Permalink
Guedes de Lima
Wypada mi jedynie przyklasnąć i zgodzić się z autorem. Dotarliśmy do momentu, gdzie już nie da się uniknąć merytorycznej dyskusji nad kierunkiem w którym zmierzać powinno Księstwo. Na kilometr czuć, że pewne schematy się zdezaktualizowały i generują jedynie ogólny marazm. Mimo wszystko, przepad tytułów szlacheckich jest dla mnie zbyt daleko idącą próbą reorganizacji Sarmacji. Powinniśmy budować na tradycji, historii i kulturze.
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
Przepad tytułów? To byłby koniec Sarmacji. Dla mnie na pewno.
Odpowiedz Permalink
August van Hagsen de la Sparasan
@PiotrdeZaym
Sarmacja musiałaby się wtedy oprzeć na nowych obywatelach i osobach bez szlachectwa, a to może być trudne.
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Przepad tytułów nie wnosi nic do sprawy ogólnej aktywności. W zabieraniu czegoś na co sobie inni zapracowali jest dla mnie tak samo dziwne i niedorzeczne jak poprzedni sarmacki przepad. Ja się pod tym nie podpiszę.
Odpowiedz Permalink
Santiago Vilarte von Hippogriff
"Moim zdaniem inflacja nie jest problemem, lecz częstotliwość nadań oraz jego kryterium"

ok. Ale w takim razie jaka jest propozycja konkretnego rozwiązania?
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Poważany Kawalerze w pierwszej kolejności uważam że powinniśmy poznać stanowisko Jego Książęcej Mości, ponieważ nadania to domena Księcia Sarmacji. Następnie warto otworzyć w tej materii ogólnosarmacką debatę, o progach wsi lennych, rozważyć zmiany w Rozporządzeniu o tytułach, lennach i herbach. zaostrzające owe progi. Kolejnym krokiem powinno być reseachr rozporządzenia o orderach, odznaczeniach i medalach państwowych, i szukania najlepszych rozwiązań. Jednak pragnę zwrócić uwagę że my wierni poddani JKM możemy jedynie mu zasugerować pewne zmiany. Tak samo było niegdyś pewną tradycją że Książę przy nadaniach konsultował swoje propozycje z namiestnikami prowincji, dlatego tu jest potrzebna pewnego rodzaju wstrzemięźliwość. Mym zdaniem o ile do stanu szlacheckiego łatwo powinno się dostać i mniej więcej w ciągu 2 lat awansować do godności barona, to w przypadku wejścia stan arystokratyczny poprzeczka powinna być postawiona wyżej. Zahaczamy też tu oceny indywidualnych dokonań, więc trudno wypracować jakąś jedną ogólną regułę. Warto tu się zwrócić o opinię do Książąt Seniorów, którzy by mogli się podzielić swym doświadczeniem, a przede wszystkim opowiedzieć o tym jakimi kryteriami się kierowali przyznając nadania.
Odpowiedz Permalink
Joahim von Ribertrop von Sarm
Przepad tytułów to naprawdę zły pomysł. Załóżmy taką sytuację- jakaś osoba bardzo udziela się w Sarmacji, dostaje tytuł markiza. A potem dopada ją bardzo ciężka realioza, trwająca 5 lat. Potem wraca i... zauważa, że jej tytuły, na które tak ciężko pracowała, przepadły. I co, znowu ma charować bardzo długo i dużo? Mnie to by zniechęciło, nie wiem jak innych.
Odpowiedz Permalink
Santiago Vilarte von Hippogriff
@Kaizer Z tym że podniesienie progów wsi lennych to jedynie jakby przerzucenie problemu na inny poziom, bo przecież wsie te nie są przyznawane wg określonych kryteriów. A przynajmniej nie wiadomo mi o takich.
Przychodzi mi do głowy jeszcze inna myśl: limity ilościowe w obrębie danej "rangi" tytułu. Przykładowo: nie może być jednocześnie więcej niż dajmy na to 10 diuków. W momencie, gdy pojawia się kandydat godny zostania kolejnym, to z owej 10tki "wypada" najmniej aktywny. Wytypowanie takiego nie będzie w obrębie każdej "rangi" szczególnie trudne, bo niemal w 100% przypadków przypadnie to na kogoś od dawna nieudzielającego się w KS. To zresztą i tak łagodniejsza propozycja niż te o pozbawianiu tytułów wszystkich trwale nieaktywnych.
Odpowiedz Permalink
Magnum von Graudenz
Moim zdaniem przepad tytułów może być początkiem końca KS. Ktoś, kto parę dobrych lat pracował na tytuły i odznaczenia ma z dnia na dzień to wszystko stracić, "bo inflacja"? A jakie kryterium przyjąć przy nadawaniu ich na nowo? Takie rozwiązanie spowoduje na pewno exodus sporej ilości ludzi zasłużonych. Sprawa jest ciężka, bo każde radykalne rozwiązanie będzie złe. Dodajmy do tego fakt, że istnieje w KS grupa osób, których aktywność ma miejsce poza FC i nie mierzy się jej ilością wyprodukowanych postów. Dlatego najlepszym z tych złych rozwiązań byłoby chyba podwyższenie wymagań na kolejne tytuły i/lub zrobienie realnego "przeskoku" pomiędzy tytułami szlacheckimi a arystokratycznymi (np. w postaci jakichś dodatkowych kryteriów wymaganych do przyznania tytułu)
Odpowiedz Permalink
Magnum von Graudenz
Ewentualną opcją mogłoby być wprowadzenie limitów na nadania, ale w przedziale rocznym. Czyli inaczej mówiąc, w danym roku tylu i tylu może być nobilitowanych, tylu i tylu może być podniesionych do wyższych godności itp. Oczywiście, im tytuł wyżej, tym ten limit roczny byłby niższy.
Odpowiedz Permalink
Magnum von Graudenz
A i byłbym zapomniał: nobilitacje i nadania należałoby przeprowadzać raz w roku: w Rocznicę Utworzenia Księstwa Sarmacji (25 maja - dla cywilów) oraz w Święto Książęcych Sił Zbrojnych (8 września - dla żołnierzy)
Odpowiedz Permalink
Ola Marcjan-Chojnacka
W zasadzie się zgadzam, ale jednakowoż okupantom Republiki Baridas mówimy stanowcze BUM BUM!
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Cytuję:
A i byłbym zapomniał: nobilitacje i nadania należałoby przeprowadzać raz w roku: w Rocznicę Utworzenia Księstwa Sarmacji (25 maja - dla cywilów) oraz w Święto Książęcych Sił Zbrojnych (8 września - dla żołnierzy)
Nobilitacje dla żołnierzy to farsa, bo od września do dziś nie nadane :(
Odpowiedz Permalink
Magnum von Graudenz
Cytuję:
Nobilitacje dla żołnierzy to farsa, bo od września do dziś nie nadane :(

A to już sprawa nie do mnie, a raczej do JKM bezpośrednio...
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.